Jedna ze szczecińskich pierogarni została ukarana mandatem za sprzedaż butelki wody. Kara została nałożona ponieważ transakcji dokonano przed otwarciem lokalu, a sprzedaż nie została zaksięgowana. Pracownicy restauracji tłumaczą, że chcieli jedynie pomóc spragnionej kobiecie, która okazała się urzędniczką skarbową.

Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-poprosila-o-wode-chwile-pozniej-wystawila-mandat-pierogarnia,nId,23508652
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu

Sprawdź także:  Sikorski w jednym przyznał Trumpowi rację. "W tej kwestii"