– Siedziałam i recytowałam Koran – powiedziała Reuterowi starsza kobieta, walcząc o złapanie oddechu przed meczetem. – Policja rzucała granatami ogłuszającymi, jeden z nich trafił mnie w klatkę piersiową – dodała i rozpłakała się. Tak świadkowie relacjonowali atak izraelskiej policji, do którego doszło w środę przed świtem w meczecie w Jerozolimie. Według izraelskiej policji była to odpowiedź na zamieszki – informuje Reuters.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-atak-izraelskiej-policji-na-wiernych-w-meczecie-al-aksa-w-je,nId,6699227
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




