Na finiszu swojej prezydentury Joe Biden dał Ukrainie zielone światło na wykorzystanie pocisków dalekiego zasięgu do uderzeń na cele w głębi Rosji. Rzecz w tym, że pomocna dłoń wyciągnięta w stronę Kijowa przychodzi zbyt późno, żeby odwrócić losy wojny. – To posunięcie jest swego rodzaju desperackim ostatnim ruchem odchodzącego prezydenta Stanów Zjednoczonych – ocenia Interii prof. Agnieszka Legucka z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM).
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/raport-ukraina-rosja/news-biden-sie-spoznil-nie-pomoze-juz-zelenskiemu-desperacki-ruch,nId,7860849
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




