Rząd premiera Pedro Sancheza przyjął projekt ograniczenia tygodnia pracy do 37,5 godzin. Obecnie Hiszpanie muszą pracować 40 godzin. Ostateczną decyzję w sprawie podejmą Kortezy, gdzie rządzący socjaldemokraci i ich koalicjanci nie mają stałej większości. Co istotne, zastrzeżenia do zmian składał m.in. minister gospodarki.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-blisko-przelomu-w-europejskim-kraju-chodzi-o-krotszy-tydzien,nId,7906074
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




