Kilka słów kanclerza Friedricha Merza wywołało w Niemczech polityczną awanturę. Poszło o wypowiedź dotyczącą migracji. Opozycja, a nawet część środowiska Merza, żądają przeprosin i oskarżają go o dyskryminujące uwagi. Tymczasem rząd próbuje tłumaczyć kłopotliwe sformułowanie o „problemach” w niemieckich miastach.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-fala-krytyki-po-slowach-kanclerza-zadaja-przeprosin,nId,22432620
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




