– Proszę iść lewą stroną drogi, ta po prawej częściej się zapada – słyszę od Bogdana Stachurskiego. Mówi to ot tak, spokojnie, jakby dawał zwykłą radę, mimo że zapadliska w Trzebini to dziury w ziemi o głębokości czteropiętrowych bloków. Pan Bogdan stał się rodzinnym specjalistą w tym temacie. Każdego dnia dokładnie sprawdza, czy na fasadzie domu nie pojawiły się pęknięcia. Wnuczki pytają go: „dziadku, czy jeśli tam pójdziemy, to ziemia się pod nami zapadnie?”. Tak wygląda życie w miejscu, gdzie zdanie „tracić grunt po nogami” nabiera…
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/malopolskie/news-gdy-zapada-sie-ziemia,nId,6701419
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




