Wiedział, że z sardynkami jest coś nie tak, ale mimo to podał je gościom. Mowa o właścicielu restauracji we francuskim Bordeaux, w którego lokalu doszło do masowego zatrucia jadem kiełbasianym. Groźna substancja znajdowała się w sardynkach, co wykazało dochodzenie. Mężczyzna w środę został oskarżony o narażenie życia, sprzedaż skażonej lub toksycznej żywności oraz nieumyślne spowodowanie śmierci 32-letniej Greczynki.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-jad-kielbasiany-w-sardynkach-restaurator-podawal-je-klientom,nId,7194992
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




