Śledztwo specjalnego prokuratora Roberta Hura zakończyło się stwierdzeniem, że Joe Biden umyślnie przetrzymywał tajne dokumenty. Prezydentowi USA nie zostaną jednak postawione zarzuty. Raport ze śledztwa dostarcza dowody na problemy z pamięcią gospodarza Białego Domu. Na raport odpowiedział sam zainteresowany, który nie krył wzburzenia.

Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-joe-biden-grzmi-po-sledztwie-jak-do-cholery-on-smie,nId,7320017
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu

Sprawdź także:  Meloni i Biden zgodni. Deklaracja w sprawie Ukrainy