Okazuje się, że przy relatywnie niskiej frekwencji i drugiej turze wyborów, w której wynik był bliski remisowi 50:50, referendum nie jest potencjalnym zagrożeniem. Jest za to de facto trzecią turą wyborów, którą należy wkalkulować w cykl rządzenia. Tej wyobraźni zabrakło prezydentowi Krakowa.

Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/malopolskie/news-krakowska-rewolta,nId,23487396
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu

Sprawdź także:  Siedział na jezdni i wyzywał policjantów. Poseł Konfederacji się tłumaczy