– Są kraje, które są gotowe wysłać własne wojska na Ukrainę – mówił po spotkaniu przywódców w Paryżu słowacki premier. Robert Fico zdradził, że jego kraj nie znajduje się w tym gronie. Zapewnił, że „celem rządu Słowacji jest pokój”. Przypomnijmy, Fico to jeden z hamulcowych wysyłania pomocy wojskowej do Kijowa.

Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-kulisy-spotkania-unijnych-przywodcow-panowala-prowojenna-atm,nId,7356899
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu

Sprawdź także:  Ukraińcy schwytali północnokoreańskich żołnierzy. "Świat musi wiedzieć"