– Według siepaczy Adama Bodnara jestem przestępcą, bo nie zgłosiłem jakiegoś stryszku – stwierdził w Sejmie Łukasz Mejza, odnosząc się do afery związanej z nieprawidłowościami w jego oświadczeniach majątkowych. Ponadto poseł PiS zwrócił się także do Kingi Gajewskiej – wokół jej oświadczenia majątkowego również w ostatnim czasie zrobiło się głośno.

Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-mejza-odniosl-sie-do-zarzutow-wspomnial-o-poslance-kolezanko,nId,7838353
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu

Sprawdź także:  Rozmowy o rozejmie w Strefie Gazy. Hamas przekazał odpowiedź