Władimir Putin dotąd stał na stanowisku, że „cele Rosji w Ukrainie się nie zmieniły”. Oczekiwał poddania się Kijowa, planował inkorporację całego Zadnieprza i południowej części kraju, wobec reszty zaś oczekiwał wasalizacji. Tymczasem oficjalnie spuścił z tonu, co jest o tyle zaskakujące, że kremlowski zbrodniarz jak ognia unika bycia twarzą jakiejkolwiek porażki. Co się za tym kryje? W mojej ocenie, poczucie realizmu.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/raport-ukraina-rosja/news-na-kremlu-juz-wiedza-ze-nie-uda-im-sie-pokonac-ukrainy,nId,7610179
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




