Spotkanie prezydenta Austrii z psem swojej mołdawskiej odpowiedniczki skończyło się obrażeniami i opatrunkiem. Kiedy politycy zebrali się przed pałacem w Kiszyniowie, Alexander Van der Bellen chciał pogłaskać czworonoga Mai Sandu, a kiedy zbliżał do niego swoją dłoń, zwierzak dwukrotnie go w nią ugryzł.

Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-opatrunek-i-pogryzienia-pies-prezydent-moldawii-ugryzl-prezy,nId,7153472
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu

Sprawdź także:  Lewica rozczarowana wynikiem. "Musimy poważnie porozmawiać"