Viktor Orban żąda przeprowadzenia pilnego śledztwa w związku z masowym wyciekiem danych obywateli z aplikacji mobilnej, należącej do jego politycznych oponentów. Z platformy, która miała umożliwić zwolennikom opozycyjnej partii TISZA głosowanie, wypłynęły dane 200 tys. osób. Orban rzuca podejrzenia na obywateli Ukrainy, podczas gdy szef TISZY, Peter Magyar, wskazuje na Chiny i Rosję. Jego zdaniem za atakami hakerskimi stoją osoby „zainteresowane utrzymaniem rządu Orbana u władzy”.

Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-orban-nakazal-pilne-sledztwo-zagrozenie-dla-bezpieczenstwa-n,nId,22450572
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu

Sprawdź także:  Zarząd irańskiego producenta dronów ma kłopoty. USA nałożyły sankcje