– Ciągle czuję się zagrożona – mówi Krystyna Pawłowicz. Sędzia Trybunału Konstytucyjnego dodaje, że mierzy się z wyzwiskami na ulicy. – Bywa, że nawet plują mi pod nogi – wyznaje. Jak tłumaczy, sytuacje te mają miejsce po odebraniu jej ochrony ze strony Służby Ochrony Państwa.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-pawlowicz-stracila-panstwowa-ochrone-praktycznie-nigdzie-nie,nId,7582594
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




