W trakcie poszukiwań ujawniliśmy dokumenty i rzeczy osobiste osób oraz kości – relacjonuje w mediach społecznościowych Agnieszka Dymińska, matka zaginionego przed dwoma laty Krzysztofa Dymińskiego. Bardzo niski stan wody w Wiśle pozwolił na poszukiwania terenu. Wszystkie znalezione rzeczy zostały przekazane policji. Nie wiadomo, czy odkryte szczątki są szczątkami ludzkimi.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/mazowieckie/news-poszukiwania-krzysztofa-dyminskiego-wisla-odslonila-dokument,nId,22164179
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




