– Krzyk kierowników był na porządku dziennym. Dziewczyny płaczą po kątach. Raz chłopaka na kasie kierowniczka tak strofowała, że z nerwów aż mu krew z nosa puściła – opowiada o pracy w Biedronce Milena. Od dźwigania ciężarów ponad siły wysiadł jej kręgosłup. W Biedronce wciąż zatrudniona jest Anna. I, podobnie jak inne nasze rozmówczynie, zarzuca: – Ta praca to wyzysk. „Każdy pracownik może skontaktować się Biurem Obsługi Pracowników i przekazać sygnały o wszelkich nieprawidłowościach” – podkreśla Biedronka i wskazuje, że za tego typu…

Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-pracownice-odslaniaja-kulisy-pracy-w-duzej-sieci-dyskontow-d,nId,7071113
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu

Sprawdź także:  "Nie ma informacji o Polakach". MSZ po zamachu w Niemczech