Rosyjski żołnierz batalionu Ałga wrócił do Rosji na przepustkę z wojny i tak bardzo nie chciał wracać na front, że odebrał sobie życie – informuje Radio Swoboda. 34-latek skarżył się swojej rodzinie, że warunki na froncie są opłakane, a wojskowi walczą bez specjalistycznego sprzętu. Według siostry zmarłego, jej brat chciał przekupić urzędników, by nie musieć wracać na front. Zanim dała radę mu pomóc, mężczyzna już nie żył.

Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-ukraina-rosja/aktualnosci/news-rosjanin-mial-ponownie-trafic-na-front-wybral-radykalne-rozw,nId,6884183
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu

Sprawdź także:  Trump wprost o Nawalnym. "Mógł pozostać z daleka"