Niesamowity wyczyn Keitha DeGraffa na Alasce. Mężczyzna łowił w wodach zatoki Księcia Wiliiama, gdy zauważył, że ryba złapała przynętę. DeGraff wyłowiłą ją z głębokości około 300 metrów. Początkowo myślał, że to halibut, prawda okazała się jednak zgoła odmienna.

Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-ryba-na-rekord-niesamowity-stwor-na-alasce,nId,6965092
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu

Sprawdź także:  Abp Gaenswein opuści dom, w którym mieszkał z papieżem. Ma czas do 1 lutego