Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un zdecydował o rozwiązaniu organizacji, które działałby na rzecz zjednoczenia z Koreą Południową – przekazała agencja Reutera. Jak ocenił dyktator, połączenie się obu państw nie jest już możliwe, oskarżył również Seul o dążenie do upadku Północy. – Nie chcemy wojny, ale nie mamy zamiaru jej unikać – mówił.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-stanowczy-ruch-kim-dzong-una-padly-ciezkie-oskarzenia,nId,7272532
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




