Pasażerowie samolotu lecącego z Australii do Malezji musieli uzbroić się w cierpliwość po tym, jak jeden z podróżnych modlił się na środku przejścia, zakłócał lot, a ostatecznie, niosąc plecak ogłosił, że „ma w swoich rękach moc”. Zapowiedź ta została uznana jako zagrożenie wysadzeniem samolotu. Maszyna zawróciła do Sydney, a po kilku godzinach 45-latek został aresztowany.

Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-sugerowal-ze-ma-materialy-wybuchowe-samolot-musial-zawrocic,nId,6965097
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu

Sprawdź także:  Trump dogania Harris. Sondażowy remis w USA