Z Krymu docierają informacje, że na półwyspie zaczyna brakować paliwa. Według najnowszych doniesień, sytuacja pogorszyła się w czasie zorganizowanych przez Moskwę pseudowyborów. Ukraiński polityk i działacz społeczny pochodzenia tatarskiego Refat Czubarow twierdzi, że okupantom zostało zapasów benzyny na dziesięć dni, a oleju napędowego na pięć. Według niego, Rosja nie ma czasu na uzupełnienie braków, bo zapasy wysyła na front.

Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/raport-ukraina-rosja/news-trudna-sytuacja-na-krymie-wladze-probowaly-uspokoic-mieszkan,nId,7021557
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu

Sprawdź także:  Największy pożar w Teksasie wymyka się spod kontroli. Trwa ewakuacja