Henryk miał plan. Pod Opolem, na terenie dawnego kurnika zaczął gromadzić plastikowe odpady, potem miał je wywozić do Chin, gdzie miejscowi mieli z nich robić zabawki. Pierwsze transporty zdążyły wyruszyć. Kolejnych nie było, a mężczyzna popadł w chorobę alkoholową i zmarł. „Śmieciowe imperium” pozostało i zaczęło się powiększać – między innymi o beczki z chemikaliami. Mieszkańcy Otmic od 20 lat walczą o usunięcie odpadów.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/opolskie/news-tykajaca-bomba-w-otmicach-sluzby-sie-zainteresuja-jak-dojdzi,nId,6941638
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




