Dane około 80 tys. uczniów wyciekły z bazy danych urzędu miasta Helsinki. Ujawnione zostały także informacje o ich opiekunach oraz całym personelu urzędów i instytucji, czyli kolejnych 40 tys. osób. Władze fińskiej stolicy wskazały, że „podejrzany ruch w sieci mógł pochodzić z Rosji” i ostrzegły, by zachować czujność, otwierając podejrzane maile.

Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-wielki-wyciek-danych-w-finlandii-pilny-apel-do-mieszkancow,nId,7509602
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu

Sprawdź także:  Indie mogą zniknąć z mapy. Rozważają radykalny krok