Spóźniają się non stop, brakuje im pracowników, potrafią zgubić zastępczy autobus. A ja usłyszałem, że zerwana przesiadka w Berlinie to mój problem. Niemieckie koleje z miesiąca na miesiąc pogrążają się coraz bardziej i światełka w tunelu nie widać. Polacy mogliby nawet się zaśmiać, gdyby nie fakt, iż turbulencje zza Odry rzutują na kursowanie pociągów także nad Wisłą.

Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/transport-publiczny/news-wsiadlem-do-deutsche-bahn-i-oslupialem-niemiecka-kompromitac,nId,22598011
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu

Sprawdź także:  Nie żyje poszukiwany w Bałtyku żołnierz. Znaleziono jego ciało