To miała być zwykła przejażdżka rowerowa przy niezbyt dobrej pogodzie. Tymczasem typowa wyprawa przerodziła się w niezwykłe wydarzenie, bo podróżujący po pustkowiach rowerzyści spotkali na błotnistej drodze samego… króla Karola III. Monarcha na ich widok zatrzymał się, by chwilę porozmawiać. Zdradził, że lubi spacery przy kiepskiej pogodzie, a na koniec polecił, by uważali i życzył udanej wycieczki. Co ciekawe, niesamowite spotkanie nagrała jedna z rowerowych kamer.

Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-wybrali-sie-na-rowerowa-przejazdzke-na-pustkowiu-spotkali-kr,nId,7037671
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu

Sprawdź także:  Pożar w szpitalu w Berlinie. Wielu rannych