Pracownik międzynarodowej firmy w Hongkongu w czasie wideokonferencji został poproszony o wykonanie wielomilionowych transakcji. Jak się szybko okazało, padł ofiarą misternego oszustwa – polecenia wydawał mu nie prawdziwy szef, ale sztuczna inteligencja. To już kolejny przypadek wykorzystania techniki deepfake do popełnienia przestępstwa.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-wykorzystali-stare-nagrania-by-nabrac-pracownika-firma-strac,nId,7313644
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




