Nie ma dowodów na zagraniczną ingerencję w kampanię wyborczą – przekazała w środę wieczorem firma Meta, właściciel Facebooka. Chodzi o reklamy polityczne na Facebooku, które mogą być finansowane z zagranicy. Wcześniej NASK podawała, że takie zagrożenie jest możliwe. O sprawie poinformowano ABW. W środę po południu podejrzane reklamy zablokowano.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/wybory/prezydenckie/news-zagraniczna-ingerencja-w-polskie-wybory-jest-reakcja-wlascic,nId,21401347
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




