Śledczy wykluczyli, że siedmiolatek, który zmarł w czwartek w Białogardzie, doznał wcześniej urazu. Przypuszczają, że śmierć chłopca nastąpiła z powodu choroby. – Zostały pobrane wycinki do dalszych badań. Prokurator zdecyduje, czy kontynuować śledztwo – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ewa Dziadczyk.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://wydarzenia.interia.pl/zachodniopomorskie/news-zwrot-po-smierci-chlopca-w-bialogardzie-nie-mial-zadnego-ura,nId,7776293
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu




